Pieczone serca

Leżał u mnie w szufladzie przez kilka lat i nigdy go nie użyłam. Ba! Wstyd przyznać, ale nie byłam pewna do czego służy. Dopiero jak trafiłam na ten przepis oświeciło mnie! Ale tak mocno, że od razu pobiegłam do sklepu po ziemniaki... Mowa oczywiście o wykrawaczce.

Pracy przy tym trochę więcej, ale myślę, że warto chociażby dla samego efektu. Czyż te serduszka nie są słodkie? Procedura jest dosyć prosta, aczkolwiek dosyć pracochłonna. Raz do roku można.


Składniki:


  • 5 dużych ziemniaków
  • 1/4 szklanki oliwy
  • 2 łyżeczki kminku
  • 1 łyżeczka papryki
  • 1 łyżeczka pierzu
  • sól do smaku

Przygotowanie:

Robimy marynatę. Przyprawy mieszamy z oliwą i odstawiamy
Ziemniaki obieramy, kroimy w pół centymetrowe plastry i wykrawamy kształty. Pozostałe resztki kartofli, można ugotować i zrobić z nich pure.
Piekarnik rozgrzewamy do 180˚C
Serduszka wykładamy na blachę i zalewamy marynatą, dokładnie mieszamy
Wstawiamy do piekarnika na ok. 30 min. Po 15 min delikatnie mieszamy, aby nie przywarły za mocno do blachy

Wyjmujemy i jemy.

Jeśli ktoś z Was nie przepada za kminkiem, śmiało można zastąpić go ulubioną mieszanką ziół.

Smacznego!




pieczone serca




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

INSTAGRAM FEED