2.11.16
26.10.16

Gdy z poziomu umysłu obserwowałam dźwięk, który ze mnie wychodził, zastanawiałam się, co mogę zrobić lepiej, żeby nie brzmiał tak pokracznie. Ale w momencie, gdy przechodziłam na poziom serca, zaczynałam odczuwać ten dźwięk jako wibrację w całym ciele. Byłam tym dźwiękiem. Gdy nie ma oceniania przez umysł, to nie ma znaczenia jak on brzmi. Jest po prostu doskonały.

Laboratorium głosu
Warsztat z Olgą Szwajgier wykracza poza wszelkie standardy. Nie znajdziesz tutaj ŻADNYCH sztywnych technik nauki śpiewu, bo nie to jest najważniejsze. Fundamentalnym elementem jest wiara w siebie i miłość do siebie. Olga wie o czym mówi, bo właśnie dzięki takiej pewności w swoje nieograniczenia, rozszerzyła skalę głosu z 4 do 6 oktaw, pracując nad tym kilka lat! Na jej zajęciach nauczysz się zatem improwizacji i zachwytu nad dźwiękami. Być może momentami będziesz wyglądać pokracznie, ale wszystko to w jednym celu - powrót do poziomu dziecka w nas, które uczy się najszybciej poprzez zabawę. Laboratorium głosu Olgi Szwajgier jest właśnie taką zabawą. Zabawą o jakiej my dorośli już zapomnieliśmy. Na moment opuszczasz swoje poważne schematy, więzienie umysłowe, które blokują ciebie przed odkrywaniem nowych przestrzeni. Im bardziej się starasz, tym mniej ci będzie wychodziło. Im więcej błędów zrobisz, tym większe prawdopodobieństwo, że szybciej się nauczysz. Tutaj liczy się intencja, jaką niesie ze sobą dźwięk. Jeśli jest to miłość, jesteś na dobrej drodze, bo ludzki głos ma wielką wartość i uzdrawiającą moc...
Powiedziałabym, że była to nie tylko lekcja głosu, ale i życia. Teraz pora odrobić pracę domową. Mam nadzieję, że moim sąsiadom nie popękają uszy :)
![]() |
| Zwątpienie przychodzi na każdym kroku. Uwierz w siebie. Jesteś cudem Boskim. |
![]() |
| Nieważne czy ludzie się śmieją z nas czy do nas. Ważne że się śmieją. |
Olga Szwajgier Laboratorium Głosu

![]() |
Cokolwiek zrobisz będzie znakomicie. Zezwól sobie zrobić wszystko źle. Trzeba odwagi, by zrobić źle. Rób błędy.
|




![]() |
| that’s all folks! |
10.9.16
20.7.16
31.5.16

Gdyby nie Herbaciarnia Czajownia, nigdy bym nie przypuszczała, że herbatę można parzyć z takim namaszczeniem. Dla mnie była to zupełna nowość, tym bardziej, że jestem typem kawosza. Smaki, które odkrywałam w Czajowni, przenosiły mnie na azjatyckie pola herbacianych upraw. Historie, które opowiadał nam Dr Li Jie, dopełniały tego obrazu. A wspólne chwile spędzone przy niecodziennych smakach tego naparu, to chwile, o które trzeba dbać, bo to jest prawdziwy slow life. Obiecuję, że już nigdy nie wypiję herbaty w torebce…
16.5.16
30.4.16
Wspaniała inicjatywa dla kobiet - networking z myślą o kobietach. Spotkanie, zoorganizowane przez Ewę Gilewską, właścicielkę sklepu z rajstopami PrimmaBallerina, podczas którego dziewczyny mogły wysłuchać trzech wspaniałych kobiet. Każda z nich miała ciekawą historię do powiedzenia. Magdalena Kloc - fit mama, trenerka personalna, wprawiła salę w ruch. Anna Mieńko - zdrowo nas nakarmiła. A Anna Gurynowicz, założycielka EndoPositive International™, dała powera do działania!
Było miło. Czekamy na kolejne spotkanie ;)
Było miło. Czekamy na kolejne spotkanie ;)
15.4.16
10.3.16
Tak tak, wiem, nie mogę się od niej odpędzić. Mowa o Edycie z EkoQuchnia, do której znowu trafiłam na warsztaty kulinarne.
Tym razem wybrałam się z Agnieszką (buuba.pl) do Atutów. To miejsce, gdzie możesz nauczyć się gotować. My robiłyśmy zdrowe śniadania, a potem je normalnie zjadłyśmy! Koniecznie zajrzyjcie na bloga Agi, tam znajdziecie fotorelację, którą wspólnie przygotowałyśmy.
Tym razem wybrałam się z Agnieszką (buuba.pl) do Atutów. To miejsce, gdzie możesz nauczyć się gotować. My robiłyśmy zdrowe śniadania, a potem je normalnie zjadłyśmy! Koniecznie zajrzyjcie na bloga Agi, tam znajdziecie fotorelację, którą wspólnie przygotowałyśmy.
2.11.15
To nie był pierwszy raz, gdy udałam się na warsztat kulinarny do Edyty z EkoQuchnia. Jakiś czas temu, przerobiłyśmy wszystkie rodzaje dyń.
Na kolację zjedliśmy 3 rodzaje zup, na obiad owsiankę, a na deser knedliczki ze śliwkami, które samodzielnie utoczyłam, bo to trudne zadanie. Resztę zabrałyśmy do domu, bo w brzuszkach miejsca już nie było. Było pysznie, ale gotowanie wg. tej kuchni wydaje mi się być dosyć pracochłonne. Edyta mówi, że to kwestia przyzwyczajenia, ale ja nie wiem, czy się chcę przyzwyczajać. Jak powie mi jak zrobić szejka tym sposobem, to kto wie 😉
Tymczasem wlepiam fotorelację i filmik z gotowania, które odbyło się w klimatycznym 7/1 Studio Kulinarne w Białymstoku. Było pysznie!
Na kolację zjedliśmy 3 rodzaje zup, na obiad owsiankę, a na deser knedliczki ze śliwkami, które samodzielnie utoczyłam, bo to trudne zadanie. Resztę zabrałyśmy do domu, bo w brzuszkach miejsca już nie było. Było pysznie, ale gotowanie wg. tej kuchni wydaje mi się być dosyć pracochłonne. Edyta mówi, że to kwestia przyzwyczajenia, ale ja nie wiem, czy się chcę przyzwyczajać. Jak powie mi jak zrobić szejka tym sposobem, to kto wie 😉
Tymczasem wlepiam fotorelację i filmik z gotowania, które odbyło się w klimatycznym 7/1 Studio Kulinarne w Białymstoku. Było pysznie!
![]() |
| Edyta nosi rękawiczki, bo jej zimno w rąsie |
![]() |
| 7/1 Studio Kulinarne |
![]() |
| Najlepsza część gotowania :) Yummy! |























